Bicie kobiet

Avatar HashtagO
Właściciel
Witam ponownie, tutaj nudny człowiek. Bicie kobiet - nie w sensie bierzemy losową kobietę i tłuczemy nią o ziemię, tylko w samoobronie, jeżeli ona pierwsza zainicjuje przemoc.

Tradycjonaliści tacy jak Korwin-Mikke powiedzieliby, że nigdy nie uderzyliby kobiety w samoobronie albo, że oznaczałoby to, że nie jesteś prawdziwym mężczyzną, cokolwiek to w ogóle znaczy.

W kontekście seksizmu, to zawsze nim będziesz niezależnie co zrobisz, no chyba że sam jesteś kobietą, w końcu one nie mogą być seksistkami. Jeżeli uderzysz kobietę - jesteś seksistą i nienawidzisz kobiet. Jeżeli nie uderzysz kobiety - też jesteś seksistą, bo nie traktujesz ich w równy sposób. Duh, nie da się być równym, a jednocześnie być traktowanym w specjalny i uprzywilejowany sposób. Musisz wybrać jedno.

W każdym razie ja zawsze byłem zwolennikiem równości społecznej (niekoniecznie kapitałowej), więc uważam, że w samoobronie kobieta powinna być traktowana z taką samą brutalnością, co mężczyzna, gdyby to on pierwszy zainicjował przemoc.

Dajcie znać, co wy o tym myślicie. Może wywiąże się z tego jakaś ciekawa dyskusja. Podpisano - nudny człowiek.

Avatar HashtagO
Właściciel
No jasne, że tak. Siła fizyczna zbudowana przez lata uczęszczania na siłownię nie może się zmarnować.

Avatar
hellgrind
Ja jestem wielkim sprzymierzeńcem równości, kobieta która mnie zaatakuje powinna dostać taki sam ******** jak mężczyzna. A przynajmniej mogę spróbować, bo najsilniejszy nie jestem. Jest to po prostu nie do przyjęcia żeby nie oddać komukolwiek z powodu jego statusu. Daję to olbrzymią władze na poziomie indywidualnym danej grupie, szczególnie jeśli liczy sobie ona 50% społeczeństwa.

Avatar HashtagO
Właściciel
Wiesz, hellgrind, odradzałbym oddawania kobiecie w miejscu publicznym ze względu na ryzyko występowania dużej ilości białych rycerzy, którzy pomogą zawsze kobiecie, nieważne że ona zaczęła - ze względu na to, że jest kobietą. Jednego to na luzie rozwalisz, jako że fizycznie nie prezentują sobą niczego, ale w grupie kilku osób mogą cię oszpecić albo nawet zabić.

Avatar Szalom
HashtagO pisze:

W kontekście seksizmu, to zawsze nim będziesz niezależnie co zrobisz, no chyba że sam jesteś kobietą, w końcu one nie mogą być seksistkami. Jeżeli uderzysz kobietę - jesteś seksistą i nienawidzisz kobiet. Jeżeli nie uderzysz kobiety - też jesteś seksistą, bo nie traktujesz ich w równy sposób. Duh, nie da się być równym, a jednocześnie być traktowanym w specjalny i uprzywilejowany sposób. Musisz wybrać jedno.

Nie wiem, czy ty specjalnie to ignorujesz, czy jak. Mężczyzna bijący kobietę, na przykład bijący żonę, to nie jest przykład seksizmu, tylko przemocy domowej. Oczywiście również żony biją mężów, a nierzadko ofiarami tego są również dzieci. To że rzadziej mówi się o przemocy ze strony kobiet, wynika z tego, że mężczyźni wstydzą się do tego przyznać, oraz prawdopodobnie zdarza się do rzadziej niż w drugą stronę. Choć są to domysły niepoparte żadną analizą. Oba przypadki przemocy są wyjątkowo perfidne i trzeba je zwalczać. Natomiast co do samoobrony, to zarówno w przypadku kobiety, jak i mężczyzny warto się bronić, lecz w miarę możliwości starać się drugiej osobie nie zrobić trwałej krzywdy. Z naciskiem na słowo "w miarę możliwości".

Avatar Szalom
HashtagO pisze:
Wiesz, hellgrind, odradzałbym oddawania kobiecie w miejscu publicznym ze względu na ryzyko występowania dużej ilości białych rycerzy, którzy pomogą zawsze kobiecie, nieważne że ona zaczęła - ze względu na to, że jest kobietą. Jednego to na luzie rozwalisz, jako że fizycznie nie prezentują sobą niczego, ale w grupie kilku osób mogą cię oszpecić albo nawet zabić.


Takie są skutki wmawiania komuś jakie są wzorce zachowania danej płci, że przypisujemy dane cechy danej grupie. Jeśli z jednej strony twierdzisz, że kobiety interesują się tylko ciuchami, a faceci siłownią, to nie dziw się, że tak przyjęło się przez społeczeństwo, że jak facet bije się z kobietą, no to on zaczął. Ale gdzie tam, najlepiej wszystko zrzucić na feministki. (Wiem nie powiedziałeś nic o feministkach, ale po prostu wiele osób przypisuje przykłady dyskryminacji mężczyzn, jako konsekwencję działań feministek, co często jest mylne).

Avatar maxmaxi123
Faktycznie musiałeś zostać przez nie skrzywdzony.

Avatar Szalom
maxmaxi123 pisze:
Faktycznie musiałeś zostać przez nie skrzywdzony.


Po raz kolejny Max, co to wnosi do dyskusji merytorycznego? To jest po prostu atak personalny i takie refleksje, nawet jeśli trafne najlepiej zachowaj dla siebie.

Avatar maxmaxi123
Chciałem dodać coś jeszcze, co bardziej pasuje do tematu, ale jak widać, nie dodałem...

Avatar Szalom
Najlepiej by chyba było, jakbyś dodał tylko to co pasuje do tematu.

Avatar HashtagO
Właściciel
Maxmaxi, wyślę to jeszcze raz. Przeczytaj to raz a dobrze i nie zadręczaj mnie więcej ad hominemami, bo pobanuję i nie będę dawać je**nia. Nie wnosisz tym nic do tematu, tak jak Szalom powiedział.

www.urbandictionary.com/define.php?term=Feminist+Shaming+Tactics&amp=true


Szalom, a nie można krócej? Rozumiem, że masz wiele do powiedzenia, ale musisz zdać sobie sprawę, że zaraz przyjdzie tutaj więcej osób i zamieni się to w ja kontra reszta. Jako że przełamuję pewne taboo, mówiąc ludziom, że kobiety nie są tak wspaniałe jak im się wydaje, co naturalnie będzie na początku denerwować wiele osób. A gdy dostanę z 10 takich długich odpowiedzi, to będzie mi to musiało zająć przynajmniej z godzinę czasu, jeżeli chcę każdemu odpowiedzieć i zrobić to w sposób merytoryczny. A jako że czas jest wartościową walutą, to godzinę mógłbym spędzić lepiej, robiąc np. barki na siłowni. A teraz przejdę do odpowiedzi.

Szalom pisze:
Nie wiem, czy ty specjalnie to ignorujesz, czy jak. Mężczyzna bijący kobietę, na przykład bijący żonę, to nie jest przykład seksizmu, tylko przemocy domowej.

Nie wiem, czy ty specjalnie to ignorujesz, ale nigdzie w żadnym miejscu nie mówiłem o tym. Mówiłem z kolei o sytuacji, w której kobieta pierwsza inicjuje przemoc.
Szalom pisze:
To że rzadziej mówi się o przemocy ze strony kobiet, wynika z tego, że mężczyźni wstydzą się do tego przyznać, oraz prawdopodobnie zdarza się do rzadziej niż w drugą stronę.

Może i tak, a może dlatego, że boją się oddać.

Szalom pisze:
Natomiast co do samoobrony, to zarówno w przypadku kobiety, jak i mężczyzny warto się bronić, lecz w miarę możliwości starać się drugiej osobie nie zrobić trwałej krzywdy. Z naciskiem na słowo "w miarę możliwości".

Nikt nie mówi, że trzeba.

Szalom pisze:
Takie są skutki wmawiania komuś jakie są wzorce zachowania danej płci, że przypisujemy dane cechy danej grupie. Jeśli z jednej strony twierdzisz, że kobiety interesują się tylko ciuchami, a faceci siłownią, to nie dziw się, że tak przyjęło się przez społeczeństwo, że jak facet bije się z kobietą, no to on zaczął.

Gdzie? Powiedz mi gdzie, w którym miejscu mówię jak któraś płeć ma się zachowywać? Nigdy czegoś takiego nie zrobiłem. Stereotypy nie biorą się z tego, że istnieją sobie źli ludzie, którzy je narzucają społeczeństwu, tylko powstają w sposób naturalny jako obserwacja typowych zachowań dla danej grupy. Nie zawsze są prawdziwe, ale pewne zachowania są oczekiwane. Nie można wypierać się różnić biologicznych czy w naszym myśleniu.

Szalom pisze:
Ale gdzie tam, najlepiej wszystko zrzucić na feministki. (Wiem nie powiedziałeś nic o feministkach, ale po prostu wiele osób przypisuje przykłady dyskryminacji mężczyzn, jako konsekwencję działań feministek, co często jest mylne).

Jeżeli ktoś jest irracjonalny, to nie ma znaczenia czy jest ktoś feministką, czy nią nie jest.

Avatar Marequel
Możemy wprowadzić punkt w regulaminie "skrajnościowe pie**olenie traktować należy jak skrajnościowe pie**olenie?

Avatar maxmaxi123
Meh. Po angielsku. Nie masz może po polsku? Mój angielski za słaby, abym dostatecznie dobrze to zrozumiał...

Avatar HashtagO
Właściciel
Nie wiem, musiałbym to przedyskutować z moderatorami. Ciekawy pomysł, tylko kto zdefiniuje, co jest skrajnością? Może ty, Marequel?

Avatar HashtagO
Właściciel
Punkt 1. Nie zgadzanie się ze mną, Marequelem, będzie spotykać się z agresją.

Avatar HashtagO
Właściciel
Podoba Ci się? Wymyśliłem go na poczekaniu. Wtedy nie byłoby już problemów, że ktoś pie**oli, prawda? Przykro mi to mówić, ale jeżeli ktoś jest tutaj ekstremistą, to jesteś to ty.

Avatar Szalom
HashtagO pisze:
Maxmaxi, wyślę to jeszcze raz. Przeczytaj to raz a dobrze i nie zadręczaj mnie więcej ad hominemami, bo pobanuję i nie będę dawać je**nia. Nie wnosisz tym nic do tematu, tak jak Szalom powiedział.

www.urbandictionary.com/define.php?term=Feminist+Shaming+Tactics&=true


Szalom, a nie można krócej? Rozumiem, że masz wiele do powiedzenia, ale musisz zdać sobie sprawę, że zaraz przyjdzie tutaj więcej osób i zamieni się to w ja kontra reszta. Jako że przełamuję pewne taboo, mówiąc ludziom, że kobiety nie są tak wspaniałe jak im się wydaje, co naturalnie będzie na początku denerwować wiele osób. A gdy dostanę z 10 takich długich odpowiedzi, to będzie mi to musiało zająć przynajmniej z godzinę czasu, jeżeli chcę każdemu odpowiedzieć i zrobić to w sposób merytoryczny. A jako że czas jest wartościową walutą, to godzinę mógłbym spędzić lepiej, robiąc np. barki na siłowni. A teraz przejdę do odpowiedzi.


1Nie wiem, czy ty specjalnie to ignorujesz, ale nigdzie w żadnym miejscu nie mówiłem o tym. Mówiłem z kolei o sytuacji, w której kobieta pierwsza inicjuje przemoc.

Może i tak, a może dlatego, że boją się oddać.


Nikt nie mówi, że trzeba.


2Gdzie? Powiedz mi gdzie, w którym miejscu mówię jak któraś płeć ma się zachowywać? Nigdy czegoś takiego nie zrobiłem. Stereotypy nie biorą się z tego, że istnieją sobie źli ludzie, którzy je narzucają społeczeństwu, tylko powstają w sposób naturalny jako obserwacja typowych zachowań dla danej grupy. Nie zawsze są prawdziwe, ale pewne zachowania są oczekiwane. Nie można wypierać się różnić biologicznych czy w naszym myśleniu.


3Jeżeli ktoś jest irracjonalny, to nie ma znaczenia czy jest ktoś feministką, czy nią nie jest.


Postaram się zwięźle.
1. Mówiłem, że oddanie kobiecie to nie seksizm, a samo uderzenie jej jako pierwszy to nie seksizm, tylko przemocy domowa. Jest to odnośnie fragmentu "jeśli uderzysz kobietę - jesteś seksistą i nienawidzisz kobiet" z wpisu wprowadzającego do dyskusji.

2. W twoim przypadku mógłbym podciągnąć pod to wypowiedzi o tym, że kobiety interesują się głównie ciuchami, choć to nie jest stricte to. Głównym zaś moim celem tej wypowiedzi, było wskazanie, że takie zachowania, jak pomaganie kobiecie w walce z mężczyzną, to nie jest konsekwencją feminizmu, tylko przypisywania ludziom danych cech ze względu na ich płeć. Oczywiście nie mówię, że użyłeś takiego argumentu, bardziej to była forma przekazania mojej myśli, niż odpowiedź na twoje wywody.

3. Ależ oczywiście, po prostu tutaj często spotykam z mylnym postrzeganiem takich zachowań, jako konsekwencji feminizmu.

Avatar Szalom
HashtagO pisze:
Podoba Ci się? Wymyśliłem go na poczekaniu. Wtedy nie byłoby już problemów, że ktoś pie**oli, prawda? Przykro mi to mówić, ale jeżeli ktoś jest tutaj ekstremistą, to jesteś to ty.

Mimo że, dosyć ostra forma i nie zgadzam się może z wszystkimi punktami, to sam sens ma rację. Poza tym wiem, że nie jestem modem, ale prosiłbym o nie atakowanie ad personami HashtagO, bo jest to po prostu słabe. Poza tym zauważmy, że HashtagO musi bronić tezy sam przeciwko kilku innym osobom i to utrudnia mu zadanie, także tym bardziej takie teksty nie pomagają. Uszanujmy jego zdanie, bo przecież taki jest warunek kulturalnej dyskusji.

Avatar HashtagO
Właściciel
Szalom pisze:
Postaram się zwięźle.
1. Mówiłem, że oddanie kobiecie to nie seksizm, a samo uderzenie jej jako pierwszy to nie seksizm, tylko przemocy domowa. Jest to odnośnie fragmentu "jeśli uderzysz kobietę - jesteś seksistą i nienawidzisz kobiet" z wpisu wprowadzającego do dyskusji.

Jeżeli oddanie kobiecie to nie seksizm, to świetnie. Przestańmy więc traktować to, jak gdyby to było seksizmem. Niczego więcej nie oczekuję niż pozbycia się podwójnych standardów w społeczeństwie.

Szalom pisze:
2. W twoim przypadku mógłbym podciągnąć pod to wypowiedzi o tym, że kobiety interesują się głównie ciuchami, choć to nie jest stricte to. Głównym zaś moim celem tej wypowiedzi, było wskazanie, że takie zachowania, jak pomaganie kobiecie w walce z mężczyzną, to nie jest konsekwencją feminizmu, tylko przypisywania ludziom danych cech ze względu na ich płeć. Oczywiście nie mówię, że użyłeś takiego argumentu, bardziej to była forma przekazania mojej myśli, niż odpowiedź na twoje wywody.

A czy kobiety nie interesują się ciuchami? Czy małe dziewczynki nie bawią się lalkami, a mali chłopcy samochodzikami? To nie wynika ze stereotypów, tacy po prostu jesteśmy jako ludzie. No, a pomoc mężczyzn kobiecie w walce z mężczyzną, którą walkę to kobieta sama rozpoczęła, wynika z białorycerstwa. Nie wiem, czy to wina feministek, ale wątpię, że robią cokolwiek z czymś, co faworyzuje ich płeć, bo na pewno robią bardzo dużo z tym, co ich nie faworyzuje.

Szalom pisze:
3. Ależ oczywiście, po prostu tutaj często spotykam z mylnym postrzeganiem takich zachowań, jako konsekwencji feminizmu.

K, ale feminizm nie jest czymś, co opłaca się mężczyźnie popierać. Feminizm nie ma w najlepszym interesie mężczyzn, jeżeli już to powinieneś przeskoczyć na drugą stronę barykady do nas, libertarianów. Ale to tylko moja sugestia.

Avatar Mijak
Jeśli oczekujesz pozbycia się podwójnych standardów w społeczeństwie, to się nie doczekasz. Dlaczego? Bo społeczeństwo tworzy wielu różnych ludzi, o różnych poglądach. Niezależnie od tego co zrobisz, zawsze jakaś grupa będzie niezadowolona i zawsze to właśnie ta grupa będzie najgłośniej komentować twoje zachowanie, przez co tworzy się mylne wrażenie, że za każdym razem narzeka większość tego społeczeństwa.
Możesz za to oczekiwać pozbycia się podwójnych standardów u poszczególnych osób. Bo to też się zdarza, po prostu nie jest aż tak powszechne jak mogłoby się wydawać.

Avatar HashtagO
Właściciel
Oczywiście mam lepsze rzeczy do roboty niż ciągła walka z podwójnymi standardami. Po prostu staram się nazywać rzeczy po imieniu, jeżeli widzę coś, co mi się nie podoba.

Avatar The_Dark_Side_of_The_Moon
HashtagO pisze:


A czy kobiety nie interesują się ciuchami? Czy małe dziewczynki nie bawią się lalkami, a mali chłopcy samochodzikami? To nie wynika ze stereotypów, tacy po prostu jesteśmy jako ludzie. No, a pomoc mężczyzn kobiecie....



Zbędne generalizowanie znam sporo dziewczyny które za dzieciaka nie interesowały się lalkiami. Lub z drugiej strony mam kumpla którego za dzieciaka obchodziła raczej muzyka niż samochodziki.

No a co do interesowania się ciuchami, z moich znajomych tylko kilka naprawdę się tym interesuje, resztę obchodzi tylko byle wyglądać dobrze.

HashtagO pisze:


Gdzie? Powiedz mi gdzie, w którym miejscu mówię jak któraś płeć ma się zachowywać? Nigdy czegoś takiego nie zrobiłem.



Gdzieś tam też było, że nie patrzysz na stereotypy. Nwm może w drugiej dyskusji, nie mam ochoty szukać.
Jak dla mnie fragment o lalakach, samochodzik, ciuchach to utrwalanie przez Ciebie tych stereotypów.



No a co do tematu, w samoobronie nie ma znaczenia kogo bijesz. Znowu jeśli Ty zaczynasz to nie ma znaczenia czy bijesz faceta czy kobietę, takie zachowanie i tak jest złe

Avatar Szalom
HashtagO pisze:
Jeżeli oddanie kobiecie to nie seksizm, to świetnie. Przestańmy więc traktować to, jak gdyby to było seksizmem. Niczego więcej nie oczekuję niż pozbycia się podwójnych standardów w społeczeństwie.


A czy kobiety nie interesują się ciuchami? Czy małe dziewczynki nie bawią się lalkami, a mali chłopcy samochodzikami? To nie wynika ze stereotypów, tacy po prostu jesteśmy jako ludzie. No, a pomoc mężczyzn kobiecie w walce z mężczyzną, którą walkę to kobieta sama rozpoczęła, wynika z białorycerstwa. Nie wiem, czy to wina feministek, ale wątpię, że robią cokolwiek z czymś, co faworyzuje ich płeć, bo na pewno robią bardzo dużo z tym, co ich nie faworyzuje.


K, ale feminizm nie jest czymś, co opłaca się mężczyźnie popierać. Feminizm nie ma w najlepszym interesie mężczyzn, jeżeli już to powinieneś przeskoczyć na drugą stronę barykady do nas, libertarianów. Ale to tylko moja sugestia.


Jestem feministą, bo uważam to za moralne. Uważam że to kto jest jakiej płci, nie powinno determinować jakim jest człowiekiem. Na świecie jest ok. 3,5 miliarda kobiet oraz ok. 3,5 miliarda mężczyzn i wrzucanie każdej z tych grup do jednego worka, jeśli chodzi o zainteresowanie jest słabe. Niektóre dziewczyny bawią się samochodzikami, a niektórzy chłopcy lalkami. Wmawianie dziewczynce, że nie będzie dobrym kierowcą, bo jest płci żeńskiej, oraz wmawianie chłopcu, że nie może się bawić lalkami, bo to zabawka dla dziewczyn, jest w mojej opinii niemoralne. Nie należy nikogo oceniać z góry, zwłaszcza tylko i wyłącznie dlatego że jest mężczyzną, bądź kobietą. I jeśli chcesz to możesz uznawać stereotypy za słuszne, ale konsekwencje nie zawsze będą przyjemne. Np. gdy kobieta Cię zaatakuje, to przybiegną pomóc jej inni, bo stereotyp jest taki, że to facet bije kobietę. Mężczyzna ma ciężej zostać np. kosmetyczką, modelem, bo to przecież męski zawód. Natomiast kobieta ma ciężej by zostać piłkarzem, bo kto by pomyślał że kobieta gra w piłkę. Fajnie, że kobieta interesuje się osobami, a mężczyzna rzeczami, że mężczyzna ma więcej testosteronu, niż kobieta, przez co ogół przedstawicieli danej płci ma lepsze predyspozycje do wykonywania danego zawodu. Ja to wszystko wiem, tylko co to zmienia, że dany mężczyzna chce być kosmetyczką, a dana kobieta piłkarzem. Niech każdy robi co chce. Nie twierdzę, że dane stereotypy nie są prawdziwe, ale ich powielanie i ocenianie kogoś z góry, skutkuje tym że inni też będą oceniać z góry. I czasem ta ocena skrzywdzi was, jak np. z białorycerstwem. Ale wtedy to już jest "faworyzowanie kobiet, oraz wina feminizmu". Natomiast jak nazwiemy kobietę słabym kierowcą, ponieważ jest kobietą, no to wtedy to jest słuszna ocena "no bo taka jest natura". I rzeczywiście większości z tych argumentów nie użyłeś, natomiast ja się z nimi spotykam wśród libertarian, np. pod filmikami z Jordan Petersonem, także możesz z pewnymi argumentami, które oceniałem nie zgadzać. A w moim interesie bym czuł się dobrze z samym sobą i żebym był zgodny z własnymi poglądami, a nie tylko czerpał korzyści jak rururkowce.

Ps. Wiem że miałem się nie rozpisywać, ale sorry, tak wyszło.

Avatar
hellgrind
Nie rozumiem po co ta agresja. Jest to grupa dyskusyjna więc naturalne że gromadzą się tu różne opinie, ataki personalne na nic nie wpływają. Zresztą tak jak Szalom zaznaczył dyskusja sam vs wielu jest niezwykle trudna do prowadzenia.

Avatar HashtagO
Właściciel
The_Dark_Side_of_The_Moon pisze:
Zbędne generalizowanie znam sporo dziewczyny które za dzieciaka nie interesowały się lalkiami. Lub z drugiej strony mam kumpla którego za dzieciaka obchodziła raczej muzyka niż samochodziki.

No a co do interesowania się ciuchami, z moich znajomych tylko kilka naprawdę się tym interesuje, resztę obchodzi tylko byle wyglądać dobrze.

A ja nie znam i mam przeczucie, że kłamiesz. I co, będziemy teraz się przekrzykiwać i mówić, że ja znam tego albo tamtego? Nie, tak to nie działa. Wiadomo, że musimy odnieść się do większej części populacji, czyli musimy generalizować.

The_Dark_Side_of_The_Moon pisze:

Gdzieś tam też było, że nie patrzysz na stereotypy. Nwm może w drugiej dyskusji, nie mam ochoty szukać.
Jak dla mnie fragment o lalakach, samochodzik, ciuchach to utrwalanie przez Ciebie tych stereotypów.

Nie da się uniknąć całkowicie myślenia w ten sposób. Zawsze zakładamy coś o danej osobie i bardzo często okazuje się to prawda. Po prostu należy zrewidować, jeżeli okaże się inaczej w tym akurat jednym na tysiąc przypadku.

Avatar HashtagO
Właściciel
Szalom pisze:
Jestem feministą, bo uważam to za moralne. Uważam że to kto jest jakiej płci, nie powinno determinować jakim jest człowiekiem. Na świecie jest ok. 3,5 miliarda kobiet oraz ok. 3,5 miliarda mężczyzn i wrzucanie każdej z tych grup do jednego worka, jeśli chodzi o zainteresowanie jest słabe.

Mkey, sądzę jak, że jeżeli moralność to przede wszystkim wolność, a nie możesz być prawdziwe wolnym będąc częścią kolektywu. Zatem libertarianizm, który nie dyskryminuje pod względem płci, a zarazem jest indywidualistyczny.

Szalom pisze:
Niektóre dziewczyny bawią się samochodzikami, a niektórzy chłopcy lalkami. Wmawianie dziewczynce, że nie będzie dobrym kierowcą, bo jest płci żeńskiej, oraz wmawianie chłopcu, że nie może się bawić lalkami, bo to zabawka dla dziewczyn, jest w mojej opinii niemoralne.

No, ja tym bardziej uważam za niemoralne zmuszanie chłopca do bawienia się lalkami albo nieuczenie go wartości jaką posiada rywalizacja, jako że będąc bezkonfliktową osobą daleko w życiu nie zajdziesz.

Szalom pisze:
I jeśli chcesz to możesz uznawać stereotypy za słuszne, ale konsekwencje nie zawsze będą przyjemne. Np. gdy kobieta Cię zaatakuje, to przybiegną pomóc jej inni, bo stereotyp jest taki, że to facet bije kobietę.

Nazywamy rzeczy po imieniu. Nie faceci, tylko białorycerze. Biały rycerz nie ma prawa nazywać się mężczyzną.

Szalom pisze:
Mężczyzna ma ciężej zostać np. kosmetyczką, modelem, bo to przecież męski zawód. Natomiast kobieta ma ciężej by zostać piłkarzem, bo kto by pomyślał że kobieta gra w piłkę. Fajnie, że kobieta interesuje się osobami, a mężczyzna rzeczami, że mężczyzna ma więcej testosteronu, niż kobieta, przez co ogół przedstawicieli danej płci ma lepsze predyspozycje do wykonywania danego zawodu. Ja to wszystko wiem, tylko co to zmienia, że dany mężczyzna chce być kosmetyczką, a dana kobieta piłkarzem. Niech każdy robi co chce.

A czy ja mówię, że ktoś nie może robić sobie tego, co chce? Tak długo jak mnie nie zmusza do czegokolwiek, nie obchodzi mnie to. Ale na pewno nie będę zniżać się do poziomu mówienia chłopowi, że jest taki odważny, bo został kosmetyczką. Uważam to za żałosne, ale nie obchodzi mnie to.

Szalom pisze:
Nie twierdzę, że dane stereotypy nie są prawdziwe, ale ich powielanie i ocenianie kogoś z góry, skutkuje tym że inni też będą oceniać z góry. I czasem ta ocena skrzywdzi was, jak np. z białorycerstwem.

Jakich was? Białorycerzy jednak trzeba tępić, nie powiem, że nie.

Szalom pisze:
Natomiast jak nazwiemy kobietę słabym kierowcą, ponieważ jest kobietą, no to wtedy to jest słuszna ocena "no bo taka jest natura".

No ma to sens, jeżeli faktycznie jest słabym kierowcą.

Szalom pisze:
I rzeczywiście większości z tych argumentów nie użyłeś, natomiast ja się z nimi spotykam wśród libertarian, np. pod filmikami z Jordan Petersonem, także możesz z pewnymi argumentami, które oceniałem nie zgadzać. A w moim interesie bym czuł się dobrze z samym sobą i żebym był zgodny z własnymi poglądami, a nie tylko czerpał korzyści jak rururkowce.

Nie wiem, kogo tam widziałeś i co, więc równie dobrze mogli to być faszyści. Z tym, że libertarianie to skrajni indywidualiści, więc jeden może różnić się całkowicie od drugiego.

Szalom pisze:
Ps. Wiem że miałem się nie rozpisywać, ale sorry, tak wyszło.

Ta, jak się rozpiszesz tak jeszcze raz to nie odpowiem lol

Avatar Mijak
The_Dark_Side_of_The_Moon pisze:
No a co do tematu, w samoobronie nie ma znaczenia kogo bijesz. Znowu jeśli Ty zaczynasz to nie ma znaczenia czy bijesz faceta czy kobietę, takie zachowanie i tak jest złe

Z punktu widzenia prawa nie ma znaczenia, z punktu widzenia tego jak ludzie na ciebie patrzą - niestety często ma.
Ale to nie wina feminizmu, tylko właśnie tego mitycznego patriarchatu, na który feministki tak narzekają.

Avatar Szalom
Dlaczego biały rycerz nie ma prawa nazywać się mężczyzną? Czemu należy ich tępić?

Tak poza tym twoja postawa jest bardzo ciekawa. Nie wierzysz w istnienie chłopców którzy chcą się bawić lalkami, tylko piszesz, że są do tego zmuszani. Nie wierzysz w istnienie przyjacielskich relacji damsko-męskich. Masz do niej prawo, ale takie wykluczanie argumentów na starcie "bo ja się z nimi nie spotkałem" jest niezbyt postawą odpowiednią, do prowadzenia dyskusji.

Ps: Was, czyli osób oceniających z góry.
Ps: Kobieta, może słabym kierowcą, to fakt, ale twierdzenie z góry, że jest słabym kierowcą, bo jest kobietą, jest imo bezsensowne.
Ps: Tak, to prawda, libertarianie są różni, ale Ci których napotkałem, często za takich się uważali, a ich poglądy były zbieżne z libertarianizmem.

Avatar Mijak
Ja wierzę w istnienie chłopców, którzy sami chcą się bawić lalkami, ale wierzę też w istnienie chłopców którzy są do tego zmuszani i którym się wmawia, że ich niechęć do tego jest spowodowana wyłącznie wpajaniem im szkodliwych stereotypów.

Avatar HashtagO
Właściciel
Szalom pisze:
Dlaczego biały rycerz nie ma prawa nazywać się mężczyzną? Czemu należy ich tępić?

Ponieważ uważam to za najbardziej żałosną formę człowieka, jaka może istnieć. Nie wiem, czy istnieje coś gorszego. Oczywiście NAP, więc każdy ma prawo być żałosny jak tylko chce, jezeli nie narusza wolności innych. Pomijając już to, że oni zazwyczaj ją naruszają, np. idziesz z dziewczyną, pokłócisz się i zaraz biały rycerz wtrąci się w nie swoje sprawy i zacznie bronić dziewczyny, nie wiedząc nawet o co chodzi, to prostu wyrażam swoją dezaprobatę w stosunku do takiego rodzaju zachowania.

Szalom pisze:
Tak poza tym twoja postawa jest bardzo ciekawa. Nie wierzysz w istnienie chłopców którzy chcą się bawić lalkami, tylko piszesz, że są do tego zmuszani. Nie wierzysz w istnienie przyjacielskich relacji damsko-męskich. Masz do niej prawo, ale takie wykluczanie argumentów na starcie "bo ja się z nimi nie spotkałem" jest niezbyt postawą odpowiednią, do prowadzenia dyskusji.

Jeszcze parę rzeczy by Cię o mnie zdziwiło. Po prostu staram się myśleć za samego siebie i nie podążać za popularnymi opiniami tylko dlatego, że są popularne, a bardziej za tym, co uważam za słuszne.

Szalom pisze:
Ps: Kobieta, może słabym kierowcą, to fakt, ale twierdzenie z góry, że jest słabym kierowcą, bo jest kobietą, jest imo bezsensowne.

Nigdzie niczego takiego nie twierdziłem. Zarzucasz mi ciągle nieprawdziwe rzeczy.
Szalom pisze:
Ps: Tak, to prawda, libertarianie są różni, ale Ci których napotkałem, często za takich się uważali, a ich poglądy były zbieżne z libertarianizmem.

Duh
Wiadomo, że coś musi definiować libertarianizm. No, ale jeżeli utożsamiasz go z patriarchatem, to oświadczam, że jesteś w błędzie.

Avatar Marequel
HashtagO pisze:
Punkt 1. Nie zgadzanie się ze mną, Marequelem, będzie spotykać się z agresją.

Ja tylko mówiłem w tamtym temacie to co myśli większość grupy. Teraz odnosiłem sie do tego że osoby które na serio mówią coś w stylu "jak baba atakuje chłopa to ten sie nawet nie powinien bronić" można by spokojnie nawet policzyć w jeden dzień. Jest to opcja skrajna więc nie ma sensu dyskutować o tym na dość małej grupie dyskusyjnej na stronie z memami bo szanse na to że na grupie znajdziesz kogoś kto jest zwolennikiem tej opcji są zerowe, szczególnie biorąc pod uwagę że jak ktoś popada aż tak w skrajność to nie jest już nawet skłonny do jakiejkolwiek dyskusji

Avatar Mijak
A, tak jeszcze przypomnę że "nie uderzyć kobiety w samoobronie" nie oznacza tego samego co "w ogóle się nie bronić". Są inne metody samoobrony niż zadawanie uderzeń.

Avatar Szalom
Ja nie twierdzę, że ty tak twierdzisz. Przytoczyłem jako przykład, dosyć popularna opinię.

Avatar HashtagO
Właściciel
A widzisz, zgodnie z logiką Marequela nie jest to popularna opinia, tylko skrajna, bo on się z nią nie zgadza. Ja też nie w sumie, ale co z tego.

Avatar Szalom
Szalom pisze:
I rzeczywiście większości z tych argumentów nie użyłeś, natomiast ja się z nimi spotykam wśród libertarian, np. pod filmikami z Jordan Petersonem, także możesz z pewnymi argumentami, które oceniałem nie zgadzać.

Avatar HashtagO
Właściciel
K, myślałem, że chodzi o kobietę kierowcę.

Raczej żadnych nie użyłem, które próbowałeś mi przypisywać i namalować mnie jako tego złego. Poza tym nie odpowiadam za innych, jako że indywidualizm.

Avatar Marequel
HashtagO pisze:
A widzisz, zgodnie z logiką Marequela nie jest to popularna opinia, tylko skrajna, bo on się z nią nie zgadza. Ja też nie w sumie, ale co z tego.

Dobra to innaczej, podaj mi przykład osób które na poważnie twierdzą że chłop nie powinien sie bronić przed babą i nie są skrajnością

Avatar HashtagO
Właściciel
Uwielbiam to, że nazywasz wszystkich ekstremistami, z którymi się nie zgadzasz. To nie sprzyja jednak debacie. Podałem przykład u góry, Janusz Korwin-Mikke, pierwsza osoba, która przychodzi mi do głowy. Ekstremista nie znalazłby się w sejmie.

Avatar Marequel
Nie ma to jak pochopne wnioski po jednym oskarżeniu. No a wracając nie spodziwałbym sie akurat po korwinie takich stwierdzeń, ale jednak nie zgadzam się z tym że korwin nie jest ekstremistą i nie widzę powodu dla którego bycie w sejmie miałoby negować możliość bycia ekstremistą. Przed wyborami nikt nie przeprowadza przecież egzaminu na to czy kandydat jeszcze jest w stanie zmienić zdanie w obliczu dowodów i jest zdolny do merytorycznej dyskusji. Powiedziałbym nawet że jest wręcz przeciwnie i okopany w poglądach charyzmatyczny ekstremista ma zdecydowanie większe szanse na przekonanie wystarczającej ilości osób do głosowania na niego niż centrysta który cały czas szuka tego co jest prawdziwe i zmienia poglądy jak znajdzie wystarczająco dobre powody do tego

Avatar Marequel
No i poza tym patrząc po tym jak sie odnosisz zgaduje że masz już ustaloną pełną listę poich poglądów w temacir dla którego wątek został założony, chętnie tą listę przeczytam

Avatar HashtagO
Właściciel
Bruv
Już z samej definicji.
Nie możesz mieć poparcia społecznego i być ekstremistą.

Avatar Marequel
A to dlaczego. Definicja mówi tylko o posiadaniu opini ze skrajnych opcji i wdrażanie ich za wszelką cenę. Nie wiem czemu miałoby to szkodzić poparciu społecznemu. Komuniści byli ekstremistami a dostali sie do władzy tylko dzięki temu że w społeczeństwie było wystarczająco dużo osób popierających to żeby zrobić rewolucje, Hitler też był ekstremistą a cała jego partia z tego co pamiętam wygrała w demokratycznych wyborach. Korwin też jest ekstremistą z tym że wolnorynkowym i co, mamy go w sejmie

Avatar HashtagO
Właściciel
Wszystko może być ekstremizmem, w momencie gdy staje się to popularne, przestaje nim być.

Avatar Marequel
Po części niby racja, z drugiej strony czas zwykle weryfikuje takie rzeczy

Avatar Marequel
Toś doje**ł przykład. Jaką masz pewność że ta "zwykła inżynieria społeczna" nie działała w drugą stronę i przez te wszystkie wieki nie powodowała że homoseksualizm był ostracyzowany a dopiero teraz w badaniach wyszło że to nie ma sensu

Avatar HashtagO
Właściciel
Marequel pisze:
Jaką masz pewność że

Science
Marequel pisze:
nie działała w drugą stronę i przez te wszystkie wieki nie powodowała że homoseksualizm był ostracyzowany a dopiero teraz w badaniach wyszło że to nie ma sensu

No nie mam, bo równie dobrze może działać w tę stronę.

Avatar Marequel
No właśnie ten twój science od 70 lat robi badania i ciągle wychodzi dokładna odwrotność tego co mówisz cały czas

Avatar HashtagO
Właściciel
Jak widzę nadal nie rozumiesz, a ja w sumie nie mam żadnych korzyści z przekazywania tobie swojej wiedzy. Pozostawię cię zatem w twojej ignoranckiej perspektywie, żebym mógł ją punktować później.

Avatar Marequel
"Nie mam co powiedzieć to napluje na oponenta żeby nie było że po prostu sie zwijam i wychodzę"

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar HashtagO
Właściciel: HashtagO
Grupa posiada 2735 postów, 121 tematów i 89 członków

Opcje grupy Polityczny K...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Polityczny Kompas - Grupa Dyskusyjna