Krótki tekst o tym gdzie oglądać bajki i czemu unikać onlajnów, czyli jak wywołać gniew młodych animangów

Avatar Emirito
(przerzucone bezpośrednio z worda, u mnie działa)

Słowem wstępu, ten tekst skierowany jest głównie dla dopiero zagłębiających się w anime, jednakże, jeżeli już obejrzałeś trochę więcej niż obecnie najpopularniejsze tytuły, bądź jesteś ciekaw mając miliardy obejrzanych odcinków, co taki skromny ja, ma na ten temat do powiedzenia – śmiało zapraszam i miłej herbatki życzę.
Zaczynając z grubej berty: POLSKIE/ANGIELSKIE ONLINE TYLKO W OSTATECZNOŚCI i proszę, schowaj swojego shurikena czy innego kunaia, ponieważ właśnie obraziłem twój sposób do oglądania. Wspominam o tym dlatego, ponieważ zdarza się ta jedna szansa na sto, że show które planujesz obejrzeć nie jest dostępne w legalnych źródłach, ani na anglojęzycznych serwisach oferujących odcinki do pobrania. W takim wypadku sugeruję tylko zaopatrzenie się w dobrego blokera reklam bądź zainstalowanie przeglądarki wspierającej jej blokowanie na swoim telefonie.
Powodów, dlaczego odradzam jest kilka
1. Jakość audio i wideo
Zanim zakrzykniesz – „ale ja oglądam dla fabuły a nie dla animacji czy dźwięku”. To jest jak najbardziej zrozumiałe w filmie animowanym, jednakże to animacja odgrywa pierwsze skrzypce (bądź jest drugim bądź n-tym głównym bohaterem, zaraz obok udźwiękowienia). Powód jest absurdalnie prosty do wytłumaczenia – wszystko musi być przygotowane od zera.
Po całym ukręceniu odcinka i nadaniu go, czy to w telewizji czy w serwisie streamingowym – epizod taki podlega jeszcze dwóm przeróbkom, najpierw w postaci dodania „twardych” napisów (czyli niezbywalnych, są wygodne, ponieważ jeżeli wideo się odtworzy to napisy mamy gratis), co sprawia, że program do montażu nasz świeżutki odcinek przetoczy przez magiel więcej niż raz. Później dany odcinek wrzucany jest na kolejne serwisy, które w swój bardziej bądź mniej dotkliwy sposób przerobią plik pod swoje kodeki.

Najlepszym porównaniem będzie kserowanie – najładniej wygląda produkt świeżo wydrukowany, każda kolejna kserokopia będzie coraz bardziej ostawiać od oryginału – jak chociażby podczas egzaminu, kiedy zastanawiasz się co dany obrazek prezentuje.
2. Reklamy
Nikt nie lubi reklam, chyba że jesteś reklamodawcą albo właścicielem i czerpiesz z tego zyski. Szczególnie denerwujące, kiedy zamiast cieszyć się kolejnymi perypetiami wesołej kompanii w dziwnych przygodach, użerasz się z kolejnymi wyskakującymi okienkami, gdzie wygrałeś nową pralkę, zmywarkę, Opla i przy okazji masz dwa nowe wirusy a te samotne mamy tylko czekają na spotkanie z tobą. Strony te muszą z czegoś się utrzymywać, jednakże poza byciem miejscem wyboru serwisu z odcinkiem i forum dyskusyjnym, często w zestawie z recenzjami danych bajek – nie oferują nic ponad to – czasem jeszcze dorzucą jakiegoś kopacza bitcoinów w tle.
3. Kradną, ale oni też kradną więc jest spoko
Jeżeli uważasz, że serwisy te przygotowują sami dla siebie napisy… to najwidoczniej korzystasz z bardzo dobrej strony i za to chociaż się szanuje. W większości przypadków uploaderzy „pożyczają” napisy z najbardziej* znanej strony oferującej możliwość pobrania ich, czyli animesub.info. Swego czasu tłumacze amatorzy byli mocno zdenerwowani faktem, że za ich pracę od fanów dla fanów, gdzie gratis to uczciwa cena, online majstry zarabiają coraz więcej tak naprawdę za nic. Irytacja zrobiła swoje, przez co często na tłumaczenie trzeba poczekać swoje. (Stan na 21 sierpnia 2019) Przykładowo już zakończona piąta część JoJo swoje przetłumaczone odcinki ma w połowie, a to przecież czteromiesięczna różnica.
Szczytem wszystkiego była bardzo jawna inspiracja pewnego serwisu na S, który wręcz chamsko przerzucił wygląd profilu z MALa.
*prawdopodobnie jedynej istniejącej strony
Swoje ponarzekałem, ale przecież nie ruszyłem jeszcze najważniejszego, czyli jak oglądać panie towarzyszu pisarzu.
Już odpowiadam.
1. Masz dużo pieniędzy i nie wiesz co z nimi zrobić a CHRABO zamknięte?
2. Potrafisz w język angielski a nawet jeśli nie to wiesz, że da się to jakoś obejść?
Potrzebować będziesz:
• VPN z obsługą z amerykańskich serwisów streamingowych jak Netflix, Hulu, Prime Video czy Crunchyroll.
• Konta premium Crunchyroll i ew. każdej dodatkowej usługi, z której chcesz korzystać
(Najczęściej wystarczy kombinacja Prime Video + Netflix + Crunchyroll by mieć dostęp do większości współczesnych produkcji)
Brzmi groźnie, aczkolwiek uspokajam, największy koszt to będzie właśnie sam Crunchy. VPN może być jak najbardziej darmowy, jednakże te zaś nie będą działać w aplikacji mobilnej. Wcześniej działała wtyczka, która w łatwy sposób umożliwiała odtwarzanie zablokowanych regionalnie odcinków, jednakże obecnie VPN to obecnie jedyny sposób, aby „przekształcić” swoje polskie konto w przyszywane stanowe.
Plusy legalnego oglądania są takie, iż animatorzy dostają za swoją pracę wynagrodzenie, a samo studio nie musi być zamknięte z powodów finansowych. Zazwyczaj też odcinki są publikowane w momencie ich emisji w japońskich telewizjach. Poza tym, jest to tak samo wygodne jak w wypadku online, jednakże masz pewność, że nie dostaniesz dodatkowej niespodzianki.
Oczywistym minusem jest konieczność korzystania z VPN, aby móc uruchomić większość anime. Wynika to jednak nie ze złej woli streamingów, ale z umów dystrybucyjnych. Często świat kończy się na Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.
- Ale wspomniałeś, że da się obejść problem nieznajomości angielskiego.
To prawda, wystarczy, że uruchomisz program, który wyświetla napisy bez wideo, tzw. Subtitle playery. Tutaj wybór programu zostawię tobie. Jedyne czego będziesz potrzebował, to polskich napisów, te najszybciej znajdziesz na wcześniej wspomnianym animesub.info.
JEDNA WAŻNA INFORMACJA!
NIE WSZYSTKO JEST DOSTĘPNE W TYCH SERWISACH!
Czasami zdarza się, że dany tytuł jest dostępny tylko dla danej platformy, czasami nawet nie są dostępne w formie online, wtedy albo wpływamy na zatokę, albo wydajemy mały worek dolarów, aby po prostu móc zobaczyć. Dlatego, jeżeli nie ma twojej produkcji na CR, FUNI, VRV, NF, HULU albo Prime, wtedy musisz przeprowadzić mały abordaż.
Co zaś, jeśli nie chcę wydawać, ale nie dam też na sobie zarabiać? Albo nie mogę znaleźć tego co chcę legalnie?
Potrzebować wtedy będziesz:
1. Klienta sieci torrent, jak np. μTorrent
2. Odtwarzacza wideo, który da radę z MKV, jak Media Player Classic czy VLC.
3. Opcjonalnych napisów
Najprościej oczywiście skorzystać z ogólnych serwisów do tego typu spraw. Jednakże, łatwiej skorzystać z stron skupionych wokół anime.
Takimi stronami są np. horriblesubs.info (czyli w zasadzie Crunchyroll), nyaa.si, czy tokyotosho.info. W przypadku hs – wystarczy wybrać odcinek, jakość i pobrać. W pozostałych przypadkach, dobrze jest wybrać „English-translated”, aby mieć pewność, że polskie napisy nie będą się rozjeżdżać. Chyba, że preferujesz oglądać po hiszpańsku, szwedzku czy tajsku.
Trudność? Jeżeli pobranie odcinka i wrzucenie napisów są dla ciebie wyższą szkołą jazdy, sugeruję bycie mądrzejszym.
Plusy? Oprócz tego, że odcinek jest od razu pobrany, komputer bądź telefon ma mniejszy problem z otworzeniem takiego wideo. Ba, czasami możesz nawet zmienić ścieżkę audio, jeżeli powstał dubbing. Zmienianie napisów jest banalne i opiera się do ich dodania, jeśli nie podpięły się automatycznie.
Minusy? Sieć może nie obsługiwać torrentów bądź twój PC bądź telefon ma śmiesznie mało pamięci a nie możesz jej rozbudować.

PS.
ĄĄĄĄĄ, ale żeś się rozpisał o wadach onlajn, a o tym jak oglądać tylko tak mało, jak tak można u wogule. JESTEŚ GUPI

Ponieważ to nic trudnego, często nawet jest to szybsze niż onlajny, a mam chociaż gwarancje, że dany odcinek będzie działał albo nic w trakcie mi go nie wyłączy.

Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do dyskusji.
Zdjęcie użytkownika Emirito w temacie Krótki tekst o tym gdzie oglądać bajki i czemu unikać onlajnów, czyli jak wywołać gniew młodych animangów

Avatar Kwiatuszkowa
Krótki... Taa... XD

Avatar Jastrzab03
Jechac polskie suby!
Tylko angielskie, ew. netflixowe.

Avatar InfiniteTheJackal
Anime prawidłowo ogląda się na ruskich stronach. Niedość że masz dostępną wyskoą jakość (czasami aż 360p) to jeszcze co jakiś czas możesz coś wygrać albo spotkać napalone mamuśki. Jak masz szczęście to będziesz milionowym odwiedzającym dla którego jest nagroda np. telefon. A tak na poważnie to chce tylko powiedzieć że shinden jest absolutnie najgorszą stroną do oglądania anime.

Avatar Marequel
Kwiatuszkowa pisze:
Krótki... Taa... XD

Bo w sumie jest krótki

Avatar Emirito
Marequel pisze:
Bo w sumie jest krótki

o to to, zresztą, nie zrobiłem tutaj żadnych screenów poglądowych, porównań, dokładniejszego wyjaśnienia jak wygląda różnica względem 720p online a 720p pobranego z online a normalnego 720p itp.


A ponieważ takiego tekstu brakowało, czemu by nie ¯\_(ツ)_/¯

Avatar maxmaxi123
A co sądzisz o stronie wbijam?

Avatar Emirito
maxmaxi123 pisze:
A co sądzisz o stronie wbijam?

Szczerze, wbijam to jedyna znana mi strona, którą szanuje i poważam. Widać, że napisy są ich, mały minus, że nie dają ich do pobrania co jestem w stanie zrozumieć bo zaraz będzie latać na gownozonach itd.
Gdybym potrafił w edycje napisów i miał lepszy upload to może bym się zgłosił jako tłumacz za dychę w wolnej chwili, a miałbym co.

Avatar InfiniteTheJackal
Emirito pisze:
nie dają ich do pobrania co jestem w stanie zrozumieć bo zaraz będzie latać na gownozonach

Teoretycznie to da się to pobrać bo wstawiają to na cda a są setki sposobów jak coś z tamtąd pobrać. No i właśnie dlatego czasem można je znaleść gdzieś poza ich upoladami.

Avatar Emirito
Nie chodzi mi o odcinki tylko o sam plik z napisami

Avatar Kubox123456
uwazaj bo bede czytal ta czytanke o niczym

Avatar Baturaj
Moderator
Jak nie chcesz to nie czytaj, ale nie bądź nieuprzejmy.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku