Osada wikingów

Avatar Deuslovult
Osada wikingów którą założył bjorn po tym jak uciekł ze Skandynawii

Avatar niemamnietu
//Jak trzech graczy zrobi karty to zaczniemy.//

Avatar Hadesares
Moderator
//trzeba zrobić lepszy opis wioski, co tu jest i gdzie jest itp.//

Gaidheäl
Przeciągnąłem się w moim prowizorycznym, acz przyjemnym łóżkiem. Wstałem i usiadłem na łóżku, po czym napiłem się zimnej wody. Dzień jak co dzień pomyślałem. Ubrałem się i wyszedłem na dwór, lecz miecza nie brałem. Postanowiłem skierować swój krok w stronę jadalni

//W średniowieczu były takie jakby 'jadalnie" w wioskach wikingów z co nie?//

Avatar niemamnietu
Gaidheäl
Właściciel przywitał cię, kiedy już wszedłeś.
- Witam. Co dla ciebie?

Avatar Deuslovult
bjorn
Obudził się razem z kogutami. Wstał i poszedł po koszulę. Spodnie miał na sobie. Założył ją i miał po coś iść... zapomniał. Ale po chwili go olśniło.
- no tak! Synowie!
Poszedł ich obudzić. I zagonić najstarszego do nauki przy kapłanie. Sam nie umiał pisać ale co jak co jak jego syn miał być jarlem to musi! Sam widział jak to wygląda na zachodzie gdzie wszyscy władcy umią pisać!
Wszedł do pokoju gdzie spał jego najstarszy syn. I spróbował się do niego podkraść, musi się nauczyć takich rzeczy inaczej na jakiejś wyprawie to go zabiją szpiedzy.

Avatar niemamnietu
Bjorn
Spał jak zabity nawet wtedy, kiedy byłeś już naprawdę blisko. Chyba nie będzie z niego dobry jarl.

Avatar Deuslovult
Bjorn
Wykrzyczał mu do ucha
-wstawaj gamomiu!!! Żyć chcesz!! Tak to cie byle francuski wieśniak podejdzie i zabije! Jarlem masz być a nie tchórzem! No to teraz do nauki leniuchu!.
Nie lubił na niego krzyczeć. Ale musiał żeby z chłopaka wyrósł prawdziwy mężczyzna. Przecież co niektórzy przyjaciele swoich synów już brali na wyprawy. A jego odziedził wiele cech po matce. Ale coś z niego wyrośnie. Już teraz było widać że bedzie odważny. Przecież słynął z tego że jest najsilniejszy z wszystkich młodziaków. Ale jeśli chodzi o czujność to była tragedia.

Avatar niemamnietu
Bjorn
Obudził się z zadziwiającą szybkością. Ale nie refleksem. Widać było, że chciał poruszać się tak szybko jak tylko mógł. Niestety w tym wszystkim zaplątał się w pościel.

Avatar Hadesares
Moderator
Gaidheäl
- Dzień dobry. Dziś bogowie nam dobrą pogodę zesłali. A do jedzenia poproszę wodę, na piwo nie mam ochoty i jeszcze jakąś zupę

Avatar WladcaAwarow
//co jak co ale wtedy woda była słabej jakości i dlatego pito dużo alkoholu\\

Avatar Hadesares
Moderator
//przymknijmy na to oko//

Avatar niemamnietu
//Jak chce zesłać na siebie jakieś choroby czy inne niewiadomoco to proszę bardzo.//

Gaidheäl
Podał ci wodę jak prosiłeś.
- Coś jeszcze?

Avatar Hadesares
Moderator
//masz zamiar zabić mi postać chorobą?//
- Rozmyślałem się, daj mi kufel zimnego piwa.

Avatar niemamnietu
//Nie, nie mam zamiaru jej zabijać. Jednocześnie też, nie mam zamiaru jej ratować z opresji. Jakbyś dostał czegoś od tej wody (a zapewne rzuciłbym kostką) to trudno.//

Zabrał wodę i postawił ci wielki kufel zimnego piwa.
- I to jest to co lubię. - odparł właściciel jadalni śmiejąc się.

Avatar Hadesares
Moderator
Gaidheäl
- Dziękuję ci towarzyszu
Napiłem się piwa i wyszedłem z jadalni. Co by tu porobić? Nic się nie działo. Usiadłem i zacząłem rozmawiać z jednym z wikingów.

//Teraz będę czekał na jakąś akcję//

Avatar niemamnietu
Gaidheäl
Wiking, na którego trafiłeś ostrzył sobie topór. Zapewne z nudów, bo oręż wygląda na bardzo ostry.

//To weź jakoś te rozmowę zacznij.//

Avatar Hadesares
Moderator
//a możnaby nie odpisywać i zaczekać jak np. Bjorn wszystkich zmobilizuje albo ktoś napadnie na wioskę? Czy mam zacząć rozmowę//

Avatar niemamnietu
//Zaczynaj na spokojnie. Bjorn aktualnie jest trochę zajęty.//

Avatar Hadesares
Moderator
Will
Wszedłem do osady i krzyknąłem "Siema" postanowiłem pochodzić po niej, przy okazji może do kogoś zagadać.

//Ogólnie moje obydwie postacie czekają na jakąś akcje (wiem, że deuslovult ma bana)//

Avatar niemamnietu
Will

Widzisz jak ktoś rozmawia z wikingiem, ostrzącym topór.

Gaidheäl
Widzisz jak ktoś ci się przygląda. Ej, czy to nie ten Will, który potrafi tak dobrze gotować?

Avatar Hadesares
Moderator
//ło kurła, nigdy nie robiłem rozmowy pomiędzy moimi dwoma postaciami//

Gaidheäl
Zobaczyłem Willa, który doskonaly był tu znany ze swojej gościnności. Zostawiłem wikinga z którym rozmawiałem i podszedłem do niego i zapytałem:
- Masz ochotę na coś do jedzenia?


Will
Podszedł do mnie typowy wielki wiking. Zapytał mnie czy chcę z nim iść coś przekąsić. Czemu by nie i tak mi się nudziło.
- A co tam, chodźmy - odparłem.


//Prośba, proszę nie róbmy jakichś znajomości między moimi postaciami//

Avatar niemamnietu
//Cieszę się, że dzięki mnie poznasz coś nowego. I spokojnie, nie będzie raczej z nimi wspólnego wątku. Po prostu nie wiedziałem co tu zrobić.//

Właściciel jadalni powitał was z otwartymi ramionami. Jak zwykle w takich miejscach.

Avatar Hadesares
Moderator
//mogę zrobić jedną wypowiedź dwóch osób naraz? Np.

Will I Gaidheäl
Weszli do jadalni, usiedli przy stole i poprosili o kufel zimnego piwa.//

Avatar niemamnietu
//Jeśli robią to samo to po co pisać to dwa razy? Oczywiście, że tak.//

Avatar Hadesares
Moderator
Will i Gaidheäl
Weszli do środka i usiedli przy drewnianym stole. Wokoło było nawet głośno, z resztą o tej porze wikingowie uwielbiają pić, jeść i się bawić.
- Masz ochotę się czegoś napić? - zaczął Gaidheäl.
- Wczoraj piłem, ale co mi tam. Nalej - odparł Will.
Zimne piwo było tym co potrzebowali w tym dniu. Rozmawiali przede wszystkim o jakiś pierdołach, ale Will zadał sensowne pytanie:
- Planujecie... No nie wiem, jakiś napad czy coś?
- Właśnie powiem ci, że nie wiem. Co do mnie, z chęcią bym trochę powalczył. Z resztą walka to druga rzecz jaką typowy wiking lubi zaraz po piciu.
- Jakby co to zawsze mogę się zabrać z wami, jeśli będę miał czas. Przydałby się wam łucznik. No, a teraz się z tobą żegnam. Do domu muszę wrócić, zanim ciemno będzie, a upolować coś muszę - pożegnał się.
- Siemasz Willu - również się pożegnał.


Will
Poszedłem do domu i upolowałem dwa zające, które wypatroszyłem w domu. Po zjedzeniu położyłem się wcześnie spać.

Gaidheäl
Zostałem w jadalni i kontynuowałem zabawę z moimi towarzyszami.

Avatar WladcaAwarow
Gaidheäl
Normanie mają niewątpliwe upodobanie do biesiad i muzyki. Nim się obejrzałeś wiele toastów zostało wzniesionych a ordy szynek znajdowały się w brzuchach twoich współplemieńców. Strawa zachwyciłaby samego Odyna.
Ucztę, którą umilały dźwięki harfy młodego grajka, przerwał Runlof. Wiking stary, a jednak ciągle bitny i silny. Jego długa broda, z powodu wieku, przybrała odcień bieli, przywodząc na myśl ojczyznę Runlofa- zime, pokryte śniegiem fiordy.
-Zajelibyście się czymś pożytecznym - zgromił was swym wiekowym, aczkolwiek nadal groźnym i niskim głosem.
Usiadł przy jednym ze stołów. Skinął dłonią, a gest ten odczytał włodarz, który nalał mu pełen kufel piwa, i od razu ruszył po jakiś kawał mięsiwa dla nowego gościa.
Wcześniej zgromadzeni uciszyli się. Czekali pewnie aż starzec, człek niezwykle szanowany, opowie im coś ważnego. Gdyby nie miał takowej istotnej informacji, to nie psułby im zabaw.

Avatar Hadesares
Moderator
Gaidheäl
Prawda, uczta była wyborna, piwo tym bardziej. Ale dzisiaj nie chlałem nadzwyczaj dużo, nawet wikingowie mają umiar. Póki co czekam jak Runlof zacznie mówić co tam ma do powiedzenia. O mnie można powiedzieć, że jestem jak stonka. Siedzę cicho, nie rzucam się w oczy i wpierda*am kartofle.

Avatar Deuslovult
bjorn
Wchodzi do karczmy. Ma plan na dzisiaj który może zmienić wiele w ich sytuacji
-Ciszaaaa! Mam ogłoszenie. Zbieram chętnych na zwiad okolicy. Potrzeba nam informacji o okolicy!

Avatar Hadesares
Moderator
Gaidheäl
Nie wiele myśląc zgłosiłem się
- Chętnie pójdę na zwiad, trzeba trochę rozruszać kości!

Avatar Deuslovult
bjorn
Podszedł do syna który właśnie wszedł do baru
- ty też idziesz na zwiad
- dobrze! To jeszcze jeden chętny bo mój syn się zgłosił jak na wikinga przystało!

Avatar Deuslovult
bjorn
No to chętni za mną na naradę! Powiedział wychodząc z baru, szedł do swojego domu gdzie miała odbyć się narada

Avatar Hadesares
Moderator
Gaidheäl
Poszedłem za moim dowódcą wikingiem i czekałem na rozkazy. Miałem nadzieję, że zdarzy się coś ciekawego podczas zwiadu

Avatar Deuslovult
bjorn
- no to panowie! Idziemy najpierw na wschód od naszej wioski. Potem skręcamy na północ i potem marsz na zachód. Dalej ponownie skręcamy na południe i wracamy. To tak na 3 dni zwiadu jest. Jakieś pytania?

Avatar Hadesares
Moderator
Bjorn
Wikingowie byli gotowi, aczkolwiek jeden z nich zapytał:
- Bierzemy zapasy, czy splądrujemy jakąś wioskę?

Avatar Deuslovult
bjorn
-weźcie zapasy. Naszym celem jest zawarcie dobrych relacji z miejscowymi i otoczenie ich ,,opieką". Nie chcemy wojny którą mimo naszej waleczności możemy przegrać. Ich jest tu dużo a nas mało.
Wyprawy łupieżcze zrobimy na południe okrętami. Popłyniemy rzeką i tak połupimy daleko od nas. Ataki blisko to zbyt wielkie ryzyko

Avatar Hadesares
Moderator
Bjorn
Wikingowie byli zadowoleni z takiego układu. Poszli się przygotować na wyprawę, w międzyczasie masz czas żeby się pożegnać lub coś.

Avatar Deuslovult
bjorn
- no to zebrać zapasy i broń! Idziemy na zwiad! Teraz!
Powiedział po czym zerknał na swego syna. To będzie jego pierwsza wyprawa
- ty weź topórChyba cię dostateczne nauczyłem się nim prawda?
Po czym sam podniósł swój własny miecz.

Avatar Hadesares
Moderator
Bjorn
- Jestem gotowy tato! - powiedział z dumą. Chyba był gotowy na wszystko. Niedługo potem przybyli wojownicy:
- Gotowi dowódco!

Avatar Deuslovult
bjorn
Co ja mówiłem? O co chodzi? Doznał olśnienia
Aaa no tak zwiad
- no to komu w drogę temu w czas! Chodź moja drużyno!
Wychodzi z chaty i idzie do bramy

Avatar Hadesares
Moderator
Bjorn
Twoja drużyna składała się z 30 odważnych wikingów. Wszyscy wzięli zapasy, miecze przytrącili do pasów a tarcze zarzucili na plecy.
- Jesteśmy gotowi! - oznajmili.

Avatar Deuslovult
bjorn
-no to idziemy! Za mną! Marsz!
Powiedział idąc do bramy

Avatar Hadesares
Moderator
//póki co chyba nie gramy, samex mówił coś o całkowitym czyszczeniu//

Avatar Deuslovult
// a nie wiedziałem. //

Avatar Hadesares
Moderator
Bjorn
Wikingowie idący za tobą machali swoim synom, córkom i żonom, które zostawiali. Szli za tobą i jak to zwykli wikingowie, zaczęli głośno rozmawiać o swoich wyczynach w bitwach.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar samex
Właściciel: samex
Grupa posiada 741 postów, 20 tematów i 12 członków

Opcje grupy O jeden kiel...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie O jeden kielich wina za daleko... [PBF]