Pokój Jacka Strongarma i Essele Ngharosa

Avatar ThePolishKillerPL
Jack, przeczuwając obawy, zapukał do drzwi a następnie cicho wszedł.
-Uh...hejka...? -odparł, zamykając za sobą drzwi.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
Jak się okazało, Jack tu przybył jeszcze przed swoim dosłownie zielonym współlokatorem. Trudno stwierdzić, czy to dobrze, czy nie dobrze... Ale przynajmniej można chwilę odpocząć.

Avatar ThePolishKillerPL
Pusto, cicho, bez bachorów spadających z niebios - wprost idealnie.
Zdjął torbę, którą położył obok łóżka z niepogniecioną pościelą i sam się na te łóżko położył

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
A najlepszy jest chyba ten trzeci pozytyw wymieniony przez Jacka w jego umyśle.
Łóżko jest prawdę mówiąc wygodniejsze niż się wydawało. Luksusów nie ma, ale da się to znieść.

Avatar ThePolishKillerPL
A on sobie leży. Chciałby zasnąć, ale cholera wie czy temu Hobgoblinowi łapska nie będą świerzbiły by coś mu zwędzić?

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
Racja - tak długo jak nie przybędzie współlokator, trzeba być czujnym. Nie wiadomo co może temu konusowi strzelić do zielonego łba.

Avatar ThePolishKillerPL
Ewentualnie podpali mu jaja zaklęciem i będzie kwita.
No to dalej sobie leży i nic nie robi.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
Z tym, że za coś takiego mógłby nawet zostać permanentnie wydalony z Akademii. To byłby ogromny wstyd dla rodziców.

Avatar ThePolishKillerPL
Oh...no, to rzuci zaklęcie na torbę by parzyła boleśnie w łapska niepowołane osoby, z wyjątkiem właściciela. Proste, łatwe i bez wydalenia.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
To raczej byłoby już dozwolone... Ale nie pora myśleć o możliwych rezultatach mieszkania z Hobgoblinem, pora się odprężyć, wrzucić na luz!

Avatar ThePolishKillerPL
Rezultatach...jakie rezultaty taki pokurcz może dać prócz sprawdzania stanu dobytku co pół minuty?

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
To wciąż można nazwać rezultatem. I właśnie takie będą rezultaty życia z Hobgoblinem - najprawdopodobniej wieczny stres oraz znikające przedmioty to będzie już normalna w życiu Armstronga.

Avatar ThePolishKillerPL
Niech coś mu zniknie a poprze...a nie, czekaj. To jest ustanowione.
No, to sobie leży i czeka na Bóg wie co.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
Aktualnie, czeka na jakiś niespodziewany zwrot akcji lub przybycie współlokatora. Dużo tu pewnie się nie dzieje w przypadku nowych uczniów nie znających się na Akademii.

Avatar ThePolishKillerPL
Prawdopodobnie. Aczkolwiek, nie życzą mu się jakiekolwiek zwroty akcji. On...po prostu ma ich nieco dosyć.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
To że ma ich dosyć i ich sobie nie życzy, nie znaczy, że ich nie będzie... No cóż, trzeba po prostu cieszyć się możliwością wypoczynku.

Avatar ThePolishKillerPL
No, to sobie wypoczywa w błogiej ciszy.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
I jak na razie bez Hobgoblina w promieniu kilku metrów.

Avatar ThePolishKillerPL
I zarąbiście.
Wypoczywa dalej, póty nie usłyszy jak ten gnojek tu wchodzi.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
Oby to trwało jak najdłużej.

Avatar ThePolishKillerPL
Ta.
Dalej się rozkoszuje ciszą.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
Ciszą, spokojem i brakiem żadnych zielonych debili w pobliżu.

Avatar ThePolishKillerPL
Jak najbardziej.
//Timeskip aż zielony pindol tu wbije?

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
Armstrong poczuł smród potu. I starego grochu z konserwy.

Avatar ThePolishKillerPL
-Ja pier...co tak u licha capi? -rozejrzał się za źródłem smrodu.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
Oby to nie było TO... Smród jest coraz silniejszy.

Avatar ThePolishKillerPL
O cholera. I tyle widział jego święty spokój.
Spojrzał się lekko obrzydzony na drzwi, oczekując tego ku*wia.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
Sku*wiela śmierdziela nie ma, ale smród jest coraz intensywniejszy...

Avatar ThePolishKillerPL
Zakrył nos kołnierzem i czeka na dalszy rozwój wydarzeń.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
Drzwi się otworzyły, a do pokoju wpadł granat z którego ulatnia się cały czas widocznie zielony gaz. KU*WA JAK JE*IE!

Avatar ThePolishKillerPL
Tylko niech zobaczy tego drania co to zrobił a mu nogi z dupy wyrwie! Ale, grożby na kiedy indziej.
Nie dając się wyprowadzić z równowagi przez smród zaczął koncentrować się na granacie i zbierać "manę" na zaklęcie, by wypi**dzielić ten granat wraz z gazem jak najdalej z jego pokoju

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
// Magia tak nie działa sweetheart <3 //
Granat smrodzi coraz bardziej i bardziej, Jack chyba zaraz zemdleje od tego odoru. Ze względu na to, że Armstrong ani nie jest pewien jakiego efektu magicznego użyć ani nawet jakiej szkoły magii, a do tego rozprasza go smród, to na jego dłoniach nie pojawiła się nawet malutka iskierka.

Avatar ThePolishKillerPL
//Ej, powiedziałem zbiera czy rzucił?//
No cóż. Jest jeszcze jedno rozwiązanie.
Wstrzymał oddech, podbiegł do granatu, wziął go i kopnął go jak najdalej stąd, po czym podbiegł do okna i je otworzył by wywietrzyć pokój. To DEFINITYWNIE zostanie zgłoszone.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
// Magia wciąż tak nie działa. Nie podałeś ani efektu jaki zamierzasz rzucić ani niczego. "Zbieranie many" jest zbyt ogólne, musisz od razu napisać jakie zaklęcie chcesz rzucić. //
Nosz kurna, pierwszy dzień w szkole, a ktoś tutaj wrzuca smrodzący granat do pokoju! To jest jakieś poje**ne! Nie wspominając już o tym, że chyba kilka dni zajmie, zanim ten syf wywietrzeje. A to co nasmrodzi na korytarzu, to już w ogóle!

Avatar ThePolishKillerPL
To jest sprawa tego Hobgościerwa jak nic.
SPALI GO ZA TO.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
SPALIĆ TO ZA MAŁO!

Avatar ThePolishKillerPL
ZABIJE CHU*A W NAJBARDZIEJ BOLESNY SPOSÓB JAKI ZNA

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
A JAKI TO JEST SPOSÓB?

Avatar ThePolishKillerPL
KRWAWY
UDUSI CH*JA JEGO FLAKAMI

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
ZAKŁADAJĄC, ŻE PRZEŻYJE WYRWANIE FLAKÓW

Avatar ThePolishKillerPL
No, wtedy zdechnie na amen a Jack spali zwłoki i gitara.
Jest nadal przy oknie. Cholera, ale to capiło...

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
Nie tylko capiło, to dalej capi i to intensywnie jak cholera.

Avatar ThePolishKillerPL
Wytknął głowę przez okno. Cholera...oddychać się nie da...

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
A w każdym razie trudno oddychać w takich warunkach.

Avatar ThePolishKillerPL
Ta. Ale, świeże powietrze...
O wiele lepiej.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
Gorzej, że nie można tak cały czas trzymać głowy na zewnątrz...

Avatar ThePolishKillerPL
Wziął wdech, po czym wziął swój plecak i wybiegł z pokoju na korytarz, z dala od smrodu.

Avatar Andrzej_Duda
Właściciel
// Może lepiej nie na dziedziniec? Radzę nie, bo jak na razie nie ma odpisu od Wiewiura, bez niego nie będzie tam odpisów. Jak już to na korytarz lepiej.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku