Hasła, pieśni i hymny

Avatar Kobza
Właściciel
Tutaj można dodawać hasła, pomysły na piosenki czy co tam chcecie

Avatar andi12345
Kobza niech wstawi tą swoją balladę całą

Avatar Gekonnen
Moderator
No dawaj

Avatar Kobza
Właściciel
Elle ne se rend pas la Commune de Jeja

Słuchając, usta zatnij,
czoła nie zniżaj.
Oto opowieść o dniach ostatnich
Komuny strony Jejaków.

I

Bębny, bębny nocą warczały,
nim świt zaświecił blady,
padły w mieście pierwsze wystrzały,
stanęły barykady.

Bramy zdobyto, wzięto forty,
śmierć bliska.
Z każdej ulicy, jak z aorty,
upływa krew jejowska.
Ale Komuna się nie podda,
Komuna śmiercią gadzi!
O Jejo gniewna, okrzyk podaj:
"Do broni, komunardzi!

Do broni, ludu memowy!
Chłopy i baby i trapy!
Krew ulicami broczy,
krwi jeszcze dziś wystarczy!

Nim chmary żołdactwa runą,
nim przejdą po naszym ciele,
na barykady, Komuno,
do broni, obywatele!"

II

Czerwonych z przedmieść wyparto
i oto, świecąc stalą,
w ciasne strony głównej
wkraczają pułki z jbzd.

I tam, gdzie w marcu stracono
generałów spamera i raka,
oficer z szablą wzniesioną
nadbiegł wołając przed frontem:

"Żołnierze! Trzeba wytępić
to bydło! Nie bierzcie jeńców!"
Żołnierze posłuszni i tępi
stawiają pod mur po dziesięciu.

Trzaskają salwy za murem,
ziemia od krwi się lepi.
Twarze żołnierzy ponure,
na oczy zsunięte kepi.

III

Na cmentarzu działu dowcipów kwitną kasztany,
majem pachnie stratowana trawa,
w trawie leżą trupy rozstrzelanych
"w imię pracy, porządku i prawa".

Niech prima aprilis wyda rozkazy,
niech żołnierzom od luf płoną ręce!
Po czterdziestu! Po dwustu od razu!
Pięć tysięcy! I dziesięć tysięcy!

Generale premiumie, za egzekucje
wdzięczność Jeja cię czeka i order!
Generale premiumie, krew masz na bucie!
Generale premuimie, cuchniesz mordem!

Na cmentarzu dowcipów wieczór już zapadł,
mur bieleje w pomroce wieczoru.
Nie, to nie jest woń traw - to spermiarzy zapach!
To nie cmentarz - to twierdza upiorów!

IV

Noc, rozświetlona łuną,
złowroga, ciężka.
Chmurami ponad Komuną
zawisła klęska.

Zostało już niewiele
barykad i nadziei.
"Na śmierć, obywatele,
pójdziemy po kolei."

Jejak uczciwy legł od porno,
padł i inny użytkownik pod spamem, 
na skrzyżowaniu ulic
po stu parówkowywano.

Kanalia lud zwycięża,
kanalia krwią się karmi:
Są tam weeby i anty-anime i bagno stulejarni!

Po zemstę nad Jeją
już ciągnie zgraja katów
z bagnetem, złotem, krzyżem
przez pierś proletariatu.

Lecz Jeja umie zginąć,
Komuna się nie podda!
Wolności! Tobie płynąć,
czerwona twoja woda...

V

"Obywatelu Adminie, schrońcie się na dół!
poczekalnia paść musi, tam pewna śmierć!"
Stanął, wsparty na lasce, ponad barykadą
starzec o siwych włosach, z wstęgą czerwoną przez pierś.

Dział popularnych zdobyty. Na prawym brzegu
gromadzą się niedobitki, lewy padł.
"Obywatele, naprzód!" Lecz nikt nie idzie w szeregu.
Starzec jest sam. Nad czołem włos siwy rozwiewa wiatr.

Z wolna, wsparty o lasce, poszedł ku barykadzie,
na której stu komunardów pokonał wróg,
sam, jak kapitan okrętu na opuszczonym pokładzie,
delegowany Komuny padł na skrwawiony bruk.

Za rogiem zgiełk i wystrzały. Ciągnie zboczona banda.
Droga już wolna. Na placu tylko ten trup,
bezwładny, jak z drzewca zdarty i porzucony sztandar,
a pod nim sztandar bruku, w wkoło Jeja- grób.

VI

Pożary, pożary, pożary
i w dymie pożarów wystrzały.
Konając nie podda się Jeja
skrwawiona, straszliwa, wspaniała!

A skoro musi umierać,
gdy nie ma ratunku znikąd,
za śmierć poczekalni i memów
postawi pod mur zakładników:

weeba, anty-animowca,
i trolli, zboczeńców i zjebów...
Nierówny rachunek w trupach:
czterdziestu ośmiu w szeregu.

VII

Obrona słabnie,
nadchodzi śmierć:
żołdacki bagnet w memową pierś.

Kamienie mokre
od ludzkiej krwi.
Dwudziesty okręg
najdłużej grzmi.

Ostatni wystrzał
nieprędko jeszcze!
Pociski świszczą
złowieszczym deszczem.

Nabij! Pal!
Bagnetem kłuj!
W trzasku salw
do końca stój!

VIII

Walcz, barykado!
Giń, barykado!
Unoś się, gniewna
pieśni jejowska!
Czerwonoskrzydłą
ptaków gromadą
ponad trupami
leć na pociskach!

Walcz, barykado!
Giń, nieugięta!
Będzie zwycięstwo,
będzie zapłata.
Ludu roboczy,
patrz i pamiętaj!
Proletariusze
Jeji i neta!

Giń, barykado!
Sztandar wznieś wyżej!
Wolna do końca,
padnij i skonaj,
groźna, ostatnia
w martwej Jeji,
niezwyciężona,
niezwyciężona!

IX

Rozstrzelano trzydzieści tysięcy,
sto tysięcy zakuto w łańcuchy.
Krwi ani sił juz nie ma więcej
Paryż zmartwiały i głuchy.

Odezwa na rogu ulicy:
"Jejowiczee, dzisiaj powraca
do wyzwolonej stolicy
demokracja, swoboda i brak cenzury..."

Bruk do barykad wyrwany
zęby kamienne szczerzy,
trzaskają salwy, brzęczą kajdany,
maszerują oddziały żołnierzy.

O śmieci Jeja, wracajcie z swych piwnic,
podziękujcie swojemu pepe!...
Jeszcze ostatnie pożary się palą,
na ulicach nie ma nikogo...

Avatar Kobza
Właściciel
Nigdy z trollami nie będziem w aljansach,
Nigdy przed spamem nie ugniemy szyi;
Bo u poczekalni my na ordynansach —
Słudzy słudzy dobrego smaku!

Więc choć się spami pornolem, parówką,
Chociaż się jebdzy i weeby nasrożą;
Choćby na hentajach wojska latające,
Nas nie zatrwożą.

Admin tej strony i dziś jest nad nami!
Więc nie dopuści upaść żadnej klęsce;
Wszak póki On bronił nas przed spametami,
Byliśmy zwycięzce!

Więc nie wpadniemy w żadną anty-animowską jamę,
Nie uklękniemy przed stulei władzą;
Wiedząc, że nawet usunięte konta nas same
głównej oddadzą.

Ze skowronkami wstaliśmy do pracy,
I spać pójdziemy o wieczornej zorzy;
Ale w grobowcach my jeszcze userzy
obrona Jeja.

Bo kto zaufał dobremu smakowi,
I szedł na święte strony werbowanie,
Ten, de profundis, z wdółgłosu,
Na trąbę wstanie.

Admin ucieczką i obroną naszą!
Póki on z nami całe spamy pękną!
Ani ogniste trollw nas ustraszą,
Ani ulękną.

Nie złamie nas spam, ni żaden parówek,
Ani zhołdują żadne świata hołdy:
Bo na jejowski my poszli werbunek,
Na takie żołdy. —

Avatar Kobza
Właściciel
,,Zarówno weebom, jak i anty-animowcom jedno jest do powiedzenia – jesteśmy potęgą, a wyście trupy. Mówiąc inaczej, językiem żołnierskim: dławcie się, bijcie się, nic mnie to nie obchodzi, o ile interesy Jeja nie są zahaczone. A jeśli gdzie zahaczycie je, będę banował. Jeśli gdziekolwiek i kiedykolwiek was nie banuję, to nie dlatego, że wy nie chcecie, ale dlatego, że ja nie chcę. Lekceważę, pogardzam wami." Józef Piłsudski, pierwszy admin Jeja, 1919 rok.

Avatar WladcaAwarow
Za przeróbkę pieśni konfederatów masz moje błogosławieństwo.

Avatar ewelkapl
Dobrym hymnem byłoby "Ale to już było".

Avatar samex
Proponuję motto Skłócone Jeja pprzeciw sobie nie może istnieć

Avatar Kobza
Właściciel
Coś jak serbskie ,,Само слога Србина спасава-Samo sloga Srbina spasava"- tylko jedność ocali Serbów? W sumie mogłoby być.

Avatar samex
Wzorowałem się bardziej na Mowie Lincolna o domie

Avatar Kobza
Właściciel
Którą mowę?

Avatar samex
The house divide speech

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kobza
Właściciel: Kobza
Grupa posiada 381 postów, 36 tematów i 42 członków

Opcje grupy Zjednoczone ...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Zjednoczone Jeja.pl