Związek Oporu Ziemskiego

Avatar Dark_Dante
Moderator
Wszelkie możliwe sposoby komunikacji, które jeszcze działają, mimo zakłócania obcych. Radio krótkodystansowe, telefon z kabla, wiadomości gońców i inne możliwe połączenia. Wszystkie kraje starają się wymieniać między sobą danymi o wrogu i sposobie walki, chociaż niektóre państwa zazdrośnie strzegą zdobytych informacji.

Avatar Dark_Dante
Moderator
KVLY/KTHI przebiło się wreszcie przez zakłócenia. Amerykanie skontaktowali się z Hiszpanią, ci radiolatarniami złapali kontakt z krajami ościennymi, i tak powoli, z wielkim mozołem, przez dwie godziny zasięg radiowy objął niemalże cały glob.

Jedyne, co się potwierdziło, to że wróg ma przewagę technologiczną, liczebną i ogniową. Jedynie nieliczne ośrodki związały wroga w wojnę pozycyjną, jednak nigdzie nie mówi się o sukcesach.
Na dodatek Afrykę uznano za straconą. Dzień po ataku zamilkł cały kontynent i przestali pojawiać się uchodźcy. Jedynie na północy trwają jeszcze jakieś działania zaczepne, jednak pozostałe państwa zostały uznane za podbite lub zniszczone.

Avatar Dark_Dante
Moderator
Amerykanie ponownie odzyskali połączenie, inwestując w KVLY/KTHI wielkie siły i środki. Obecnie zasięg obejmuje całą Amerykę Północną, część Środkowej, Europę, północ Afryki i Azję. Brak kontaktu z Australią i Oceanią, chociaż sporadycznie spotykane patrole wojskowe i uchodźcy potwierdzają, że walki wciąż trwają. Kontakt jest stały, chociaż zakłócenia często uniemożliwiają przekazanie sensownych komunikatów. Niemalże z marszu wszystkie połączone kraje zaczęły używać języka angielskiego oraz alfabetu ICAO.

Odkryto jak na razie, że wróg koncentruje swoje siły w dużych ośrodkach miejskich, a dalekie wsie i prowincje pozostawia praktycznie pod kontrolą sporadycznych patroli. Gdy armie zauważyły prawidłowość w działaniu obcych, natychmiast ewakuowały cywilów do takich rejonów, ściągając stamtąd jednostki i skupiając się na utrzymaniu miast. W mniej zaognionych miejscach zaczęły organizować się grupy paramilitarne i milicja, których największą zaletą jest znajomość terenu i mobilność. Na ich czele zazwyczaj stają żołnierze w stanie spoczynku, najemnicy, policjanci czy ochroniarze. Do wojsk zawodowych dołącza masa ochotników w rejonach najcięższych walk, żołnierze z otwartymi ramionami przyjmują każdego, kto się zgłasza. Lekarze, pielęgniarki czy weterynarze, docenia się także zawodowych kierowców i informatyków, wszyscy wspólnie jednoczą się do oporu przeciw najeźdźcy. Paradoksalnie, chociaż wiele krajów zachowuje swoje informacje tylko dla siebie, to ludzkość jeszcze nigdy nie była tak zjednoczona.

Avatar Dark_Dante
Moderator
Na całej planecie ludzie donoszą o porwaniach. Obcy zabierają żywych, rannych a nawet trupy. Nie wiadomo, po co to robią, jednak czyszczą zdobyte przez siebie tereny.

Jakby tego było mało, zaczęło dochodzić do aktów znęcania się nad jeńcami. Zdobyto kilka nagrań, na których widać, że poddający się człowiek jest torturowany przez obcych w miejscu, gdzie został pochwycony. Obcy biją jeńców czasem strzelają do nich, sporadyczne nawet ich wypuszczają, a ci uciekając, stanowią dla nich ruchomy cel.Jednak działa to w dwie strony. Od początku inwazji, zaledwie garstka obcych się poddała, zwykle w potrzasku walczą do śmierci. N początku wszystkich odsyłano do tajnych baz i laboratoriów. Teraz także i nasi żołnierze znęcają się nad obcymi.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku