Hawana

Avatar Dark_Dante
Moderator
Chociaż rewolucjonistyczny duch nadal drzemie w kubańczykach, to najazd obcych szybko zmusił armię do walk partyzanckich, a wraki niemalże całej floty blokują port.

Avatar Dark_Dante
Moderator
Raul Castro siedział w otoczeniu najwyższych pozostałych przy życiu oficerów, nikt nie był skory przyznać się do niemalże całkowitej porażki.

Avatar Radiotelegrafista
Raul był głęboko zamyślony, na jego stężałej twarzy było to doskonale widać.
- Panowie...Proszę jeszcze raz przedstawić mi dokładny raport sytuacji Kuby. Bez miłych słówek, macie powiedzieć jak jest. -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Cóż... Mamy obecnie trzy uszkodzone okręty - Grobowym głosem przyznał admirał.
- Czołgi, transportery, wozy bojowe, ciężarówki, a nawet przejęte samochody osobowe i rowery zostały zniszczone lub stracone. Tak samo ckm'y, działa i mnóstwo zaopatrzenia, z żywnością włącznie - Odezwał się generał sił lądowych.
- Sporo lotnictwa ocalało, ale tylko dlatego, że Meksyk zezwolił nam na lądowanie u nich. Nie mają paliwa, amunicji, części zapasowych, pilotów... Najnowsze maszyny są uszkodzone - Niechętnie przyznał dowódca lotnictwa.

Avatar Radiotelegrafista
- Co z ludnością cywilną? Czy istnieje możliwość ewakuacji? -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Na wyspie łatwiej się bronić. Ale wadą jest utrudniona ewakuacja. Jak ktoś miał chociażby łódkę wiosłową, to uciekł na stały ląd. Ale loty cywilne musieliśmy wstrzymać. Mnóstwo ludzi zostało, wielu zginęło, szpitale za chwilę wysiądą. Sklepy zostały całkowicie rozszabrowane.

Avatar Radiotelegrafista
Raul westchnął ciężko.
- Ile okrętów jest zdolnych do działania? -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Jak już mówiłem - Odparł admirał - Mamy tylko te trzy uszkodzone okręty. Trudno je będzie połatać na pełnym morzu, ale jak będzie trzeba, to pójdą do walki w obecnym stanie.

Avatar Radiotelegrafista
- Będziemy potrzebować ich do osłaniania ewakuacji cywilów. Trzeba będzie "wypożyczyć" prywatne jednostki morskie. Nimi dostarczymy lud na stały ląd. - Zamyślił się na chwilę. - Co wiemy o wrogu? -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Nie ma już cywilnych jednostek, wszystkie uciekły. A o wrogu... - Jeden ze sztabowych się zamyślił - W sumie to wiemy tylko tyle, co z telewizji. Poza tym mają ogromną siłę ognia a ich sprzęt... Nawet Jankesi w swoich najśmielszych snach nie mogli wymyślić czegoś bardziej skutecznego.

Avatar Radiotelegrafista
- Mhm... Na jakiej wysokości operują? -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Za wysoką dla naszych maszyn, US Air Force ma ich w zasięgu, ale nieliczną ilością maszyn. My ich możemy wyłapać dopiero jak wdają się w pościg lub bombardują ziemię.

Avatar Radiotelegrafista
- Dobrze. Okręty przydzielimy do ewakuacji cywilów i dalej będziemy prowadzić obronę tym, co zostało i tym co będzie. - Oparł się wygodniej na krześle.

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Spróbuję zawiadomić okręty - Odparł admirał.
- Jakie są dalsze rozkazy? - Zapytał generał piechoty.

Avatar Radiotelegrafista
- Bezwzględna obrona ludu Kubańskiego oraz budowa schronów. - Odpalił cygaro i wpadł na chwilę w tok myśli.
- Każdy wróg ma swój słaby punkt. -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Niby jak mamy budować schrony? Nie ma materiałów, maszyn, robotników, ochrony, żywności, wody, leków... To nie jest możliwe w obecnej sytuacji - Wtrącił się logistyk.

Avatar Radiotelegrafista
- Proszę mi objaśnić co Pan rozumie przez schron, bo dla mnie schron to miejsce, w którym można się schronić, na przykład przed taką bombą. -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Wkopany w ziemię kloc z żelbetu. Bo jak na razie, to piwnice nieźle się spisują, ale gruzy z zawalonych budynków utrudniają wyjście.

Avatar Radiotelegrafista
- Schronem również może być wykopany w ziemi dół, wzmocniony gruzami. Studiował Pan kiedyś wojnę wietnamską? -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Nie miałem okazji. Ale biorąc pod uwagę gruzy, odpada jedynie kwestia materiałów. Co z resztą?

Avatar Radiotelegrafista
- Żołnierze są raczej bezradni podczas bombardowania. Mają saperki. Rozwiązana kwestia robotników, a maszyny zastąpimy saperkami i pracą mięśni. Ochrony nie ma, tak jej nie będzie jak jej nie wybudujemy, a na razie nie możemy odeprzeć bombardowań. Żywność na razie muszą stanowić konserwy wojskowe i te jeszcze z zimnej wojny. A leki? Nie potrafię odpowiedzieć, skąd mielibyśmy je wziąć. -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Wiele magazynów zostało zniszczonych, a żołnierze operują małymi grupkami w lasach. Brak łączności może nam utrudnić ich przegrupowanie.

Avatar Radiotelegrafista
- Wszędzie jakieś płotki....Jak Pan sądzi, czy gdzieś w kraju są jeszcze gołębiarze z ptakami zdolnymi do lotu? -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Jacyś cywile, fani i zapaleńcy może i się znajdą. Ale czy przeżyli i gołębniki nie zostały zniszczone, nie wiadomo. Ta wojna jest gorsza, niż chociażby Korea czy Wietnam... - Westchnął analityk.

Avatar Radiotelegrafista
- Ta wojna jest nam nieznana. Nieznany wróg, nieznana technologia. A jeżeli na Kubie pozostał chociaż jeden gołębiarz z swymi gołębiami czy choćby parę tresowanych koni, to jest nadzieja na przywrócenie łączności. Wedle możliwości, trzeba zmobilizować jak najwięcej jeźdźców, gołębiarzy oraz tresowanych koni i zwierząt. Zostaną zaadaptowane na potrzeby kominikacji. -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Wyślę gońców, ale na takie informacje trzeba będzie sporo czekać - Przytaknął generał piechoty - A co z działaniami militarnymi?

Avatar Radiotelegrafista
- Obrona cywili. To jest wasz priorytet. -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Generale! - Do pomieszczenia wpadł sierżant w mundurze tak brudnym, że nawet nie można było rozpoznać, do jakiej jednostki należy - Kolejny nalot! Praktycznie nie mamy już oleju napędowego!
- Resztki zabezpieczyć, najlepiej gdzieś pod ziemią. Potem podaj mi raport strat i działające maszyny na olej - Jęknął generał oddziałów pancernych.

Avatar Radiotelegrafista
Raul zapalił cygaro i przysłuchał się rozmowie.

Avatar Dark_Dante
Moderator
Sierżant się odmeldował i wybiegł z pomieszczenia. Ogólny zgiełk panował w całym budynku, wszyscy starali się ratować swoje posady, jak tylko mogli.

Avatar Radiotelegrafista
Wśród tego całego chaosu, dobrze na chwilę być spokojnym. Wsadził cygaro do ust i wyszedł z pomieszczenia

Avatar Dark_Dante
Moderator
Na korytarzu wszyscy biegali we wszystkie strony. Jedni z dokumentami, inni z rozkazami, a jeszcze po informacje. Tylko jeden szeregowiec siedział na krześle z posępną miną.

Avatar Radiotelegrafista
Raul nic nie powiedział, tylko podszedł i przysunął sobie krzesło, by usiąść obok szeregowca

Avatar Dark_Dante
Moderator
Ten nie zwrócił uwagi, z nieobecnym wyrazem twarzy wpatrywał się w przestrzeń.

Avatar Radiotelegrafista
- Przepraszam. Zawiodłem. Was wszystkich. - Powiedział cicho Castro

Avatar Dark_Dante
Moderator
Żołnierz nawet nie zareagował, wyglądało na to, że jest pogrążony w stuporze.

Avatar Radiotelegrafista
Położył mu przyjacielsko dłoń na ramieniu.
- Jak się nazywacie, żołnierzu? -

Avatar Dark_Dante
Moderator
Drgnął, spojrzał na ciebie wzrokiem złamanego człowieka.
- Rodrigez, szeregowy.

Avatar Radiotelegrafista
- Kogo straciliście, Panie Rodrigez? -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Ja...On... Zabiłem go. Wypatroszył moją żonę i trójkę dzieci. A ja go zabiłem. Zabiłem! Wpakowałem w niego cały magazynek. Wciąż jeszcze leży w salonie, pewnie nadal jest ciepły. Zabiłem go...- Mężczyzna się rozpłakał.

Avatar Radiotelegrafista
Raul aż podniósł się z krzesła.
- Żołnierzu, kogo zabiłeś?! -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Jego... Obcego... Paskudnego stwora! Zabił moją rodzinę! - Krzyczał przez łzy.

Avatar Radiotelegrafista
- Panie Rodrigez, dzisiaj uratował Pan tysiące istnień. Musi mi Pan wskazać swoje mieszkanie. -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Armas osiem, niedaleko... Nie miałem dość sił, by ich pochować... Moje dzieci...

Avatar Radiotelegrafista
- Wiem, że moje słowa nie wrócą im życia....Ale wyświadczył Pan dziś Kubie, nie całemu światu niewyobrażalną przysługę. - Odszedł od Rodrigeza i pobiegł do najbliższego radiowca

Avatar Dark_Dante
Moderator
Ten siedział na stołówce i w zadumie palił papierosa.

Avatar Radiotelegrafista
- Czy nagłośnienie w budynku działa? - Przerwał mu Raul

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Działa. A po co nam ono?

Avatar Radiotelegrafista
- Trzeba zwołać wszystkich żołnierzy w gotowości bojowej, a lekrazy przygotować na przyjęcie pacjenta. -

Avatar Dark_Dante
Moderator
- Dlaczego mamy niektórych traktować priorytetowo? - Popatrzył na ciebie nieufnie.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku